Kim jesteś, przyjacielu?

I kto cię tu przysłał?

Tak sobie ostatnio pomyślałem, że może chcielibyście się dowiedzieć czegoś konkretnego o mojej osobie: kim jestem, czym się zajmuję, itp. Być może ponadto ktoś z Was chciałby mi nieraz coś przekazać, podzielić się czymś, napisać, powiedzieć, zapytać, czy o czymś porozmawiać. Zauważyłem, że inni blogerzy również mają takie zakładki, w których piszą coś o sobie. Spróbujmy więc i my coś takiego napisać.

To, jaką mam psychikę, jaką mam duszę, oraz jakie mam poglądy, możecie wyczytać w moich tekstach.

Mam na imię Łukasz i jestem mężczyzną, zarówno duszą jak i ciałem. Piszę o tym, ponieważ w dzisiejszych czasach nie jest to już takie oczywiste jak było kiedyś :). Przyszedłem na świat w roku 1984. Przez cały okres studencki mieszkałem w Poznaniu, obecnie od niedawna okupuję Wrocław, i podoba mi się tutaj z każdym miesiącem coraz bardziej, także najprawdopodobniej zostanę na dłużej :)

Studiowałem dwa kierunki: informatykę i teologię. Nie dlatego, że nie mogłem się zdecydować w którą stronę pójść. Po prostu chciałem mieć ukończone dwa kierunki studiów. Wybór akurat tych był trochę przypadkowy, ale niezwykle szczęśliwy. W zasadzie nie żałuję ani jednego dnia spędzonego na studiowaniu tak jednego, jak i drugiego. Jestem więc informatykiem (niestety bez żadnej konkretnej specjalności, nad czym bardzo ubolewam), i teologiem (świeckim, z uprawnieniami pedagogicznymi do nauczania religii).

Od ukończenia studiów pracowałem głównie jako nauczyciel. Uczyłem zarówno informatyki jak i religii, zarówno dzieci w szkole podstawowej, przez młodzież w liceum, jak i dorosłych w szkole policealnej. Obecnie od kilku miesięcy jestem po raz pierwszy w życiu rasowym informatykiem, bo trochę przypadkowo zostałem testerem oprogramowania. Dodatkowo niejako przy okazji zostałem również najprawdziwszym wykładowcą na jednej z uczelni wyższych we Wrocławiu, prowadzę zajęcia ze studentami, przeprowadzam egzaminy, zaliczenia. To było moim takim małym marzeniem, zaraz po ukończeniu studiów próbowałem nawet się dostać na studia doktoranckie, niestety z marnym skutkiem. Później porzuciłem ten pomysł, aż tu nagle ni z tego ni z owego, zostałem wykładowcą. I okazało się, że żadne doktoraty ani inne tytuły nie są do tego potrzebne :)

W sprawach sercowych bywało różnie :). Już od dłuższego czasu jestem sam, zwykle jest mi z tym dobrze, chyba nawet za dobrze. Ale jak u każdego człowieka zdarzają się momenty, gdy odczuwam samotność. Jestem mężczyzną heteroseksualnym. A więc powoli rozglądam się za jakąś żoną, ale tak naprawdę bardzo powoli :). Nie mam ustalonego typu dziewczyny. Zdarzało mi się zakochiwać w brunetkach, blondynkach, młodszych ode mnie, starszych, niższych i wyższych. Jestem wielkim romantykiem, najprawdopodobniej ostatnim z żyjących.

Jestem chrześcijaninem, a konkretnie katolikiem, wychowanym w wierze od dziecka przez rodziców, a mniej więcej od połowy studiów teologicznych chrześcijaninem, który już jako dorosły i rozumny człowiek świadomie wybrał swoją wiarę. Ponadto jestem bardzo religijny (bycie chrześcijaninem a bycie osobą religijną to dwie zupełnie różne kwestie). W pewnym momencie mojego życia (konkretnie w liceum), tak się po prostu przydarzyło, że ksiądz który mnie uczył religii wciągnął mnie w życie Kościoła, do scholi młodzieżowej w swojej parafii, na stanowisko gitarzysty. Później w czasie studiów już raczej samotnie szedłem tą drogą dalej, i tak pozostaje po dziś dzień.

Z natury natomiast (z powołania) jestem chyba filozofem. Dążę do prawdy, wolności, wyzwolenia z wszelkich ograniczeń. Uwielbiam dyskutować na wszelkie tematy, które mają choćby niewielki posmak filozofii. Zwłaszcza mailowo, bo wtedy można się na spokojnie zastanowić nad odpowiedzią.

Zainteresowań i hobby mam tak wiele, że nie jestem w stanie się zająć tylko i wyłącznie jedną rzeczą, aby ją doprowadzić do perfekcji. Do tego bardzo szybko się nudzę. Moje zainteresowania zmieniają się jak w kalejdoskopie. Jestem w stanie się zainteresować jakimś tematem z dnia na dzień, i wkręcić się w coś całkowicie. Jeśli robię coś co lubię, mogę to robić godzinami, pochłania mnie to całkowicie, i ciężko jest mnie od tego oderwać. Z takich najważniejszych rzeczy, interesuje mnie wszystko to, co macie wymienione w linkach do góry, czyli nowe technologie, motoryzacja, fotografia, religie i filozofie. Uwielbiam czytać książki, mam ich całe setki, nie wyobrażam sobie życia bez czytania, mimo że obecnie już mi trochę brakuje na to czasu. Sportowo lubię siatkówkę, rower, bilard, spacery. Lubię gry planszowe, a w każdej wolnej chwili gram na komputerze i konsoli PS3.

Myślę że tyle wystarczy. To i tak o wiele więcej, niż zakładałem gdy zaczynałem pisać ten post :). Jeśli chcecie do mnie napisać, na dzień dzisiejszy jedyną drogą pierwszego kontaktu ze mną jest podany poniżej adres mailowy. Nie zrażajcie się proszę, jeśli nie odpowiem od razu. W miarę możliwości i wolnego czasu będę się starał odpisywać. Może się też oczywiście zdarzyć, że z jakiegoś powodu nie odpiszę w ogóle :). Na przykład gdy się poważnie rozchoruję, umrę, wyjadę w Bieszczady, albo będę miał zły dzień. Jeśli macie ochotę, można się ze mną również spotkać osobiście, przejść się na spacer, pogadać, napić się piwa, najlepiej przy jakiejś fajnej grze planszowej lub karcianej. Na pewno nie zawsze, ale jeśli akurat będę miał czas i chęci, i nie będzie Was zbyt dużo chętnych do takich spotkań :), to dlaczego nie.

Tymczasem trzymajcie się ciepło i bądźcie dzielni. Bo zima nadchodzi.

Adres e-mail: story-of-me@wp.pl